środa, 18 października 2017

SIAF 2017

SLOVAK INTERNATIONAL AIR FEST 2017
W tym roku zdecydowałem się jechać na SIAF, bo u nas nie miało być żadnych dużych pokazów. Ani Radomia, ani Aerofestivalu, Leszno też zostało odwołane. Miałem tam dotrzeć Flixem i wtedy okazało się Antonio zdecydował się jednak zorganizować pokazy w Radomiu i to dokładnie w tym samym terminie. Początkowo wydawało się , że AirShow będzie tylko małym piknikiem, ale z dnia na dzień robiło się coraz ciekawiej i zacząłem mieć dylemat - Radom czy Sliać, bo jadąc Flixem nijak obu imprez nie dało się pochytać. W tedy z pomocą przyszedł kolega Kamil, dzięki któremu w sobotę mogłem być na Słowacji, a w niedzielę rano już w Radomiu :)

SIAF kusił kilkoma ciekawymi pozycjami: F-18, Soloturk, B-52, A380, Al Fursan i słowacka tutka w pożegnalnym locie. Pogoda była wyśmienita, niestety aż za bardzo. 34°C, prawdziwa patelnia, termika masakrowała jakość zdjęć, dobre warunki były tylko rano. Dodatkowo na tym lotnisku od 13-tej słońce przechodzi na drugą stronę i świeci w oczy.
Nie zmienia to faktu, że były to bradzo fajne pokazy. Na hiszpańskim F-18 podczas szybkiego przelotu zaczął tworzyć się stożek toważyszący zbliżaniu się do prędkości dźwięku, czyli obłok Prandtla-Glauerta. Soloturk jak zwykle ciekawie, ale nie tak jak robił to poprzedni pilot (podobno aresztowany podczas ostatniego zamachu stanu w Turcji). B-52 niestety słabo: jeden wysoki przelot i do widzenia. Za to A380 to było coś niesamowitego, gdy ten ważący 500 ton gigant krecił ewolucje nad lotniskiem na tak małej prędkości iż momentami wydawało się, że prawie w ogóle się nie porusza. Al Fursan natomiast zaskoczyli mnie intensywnością i koloramu smug, zwłaszcza gdy porówna się je np. do naszych Iskier.
W domu byłem przed 22-gą, a o 1:30 już musiałem wychodzić na busa do Radomia. Czas miałem tylko na kąpiel, zrzucenie zdjęć z kart i doładowanie baterii oraz prowiantu :)

poniedziałek, 16 października 2017

Rajd Śląska 2017: OS10

Kilka zdjęć z Rajdu Śląska z OS10 w Suszcu. Odcinek pechowy, bo przerwany i odwołany po przejechaniu kilku załóg z powodu potrącenia dwóch osób przez załogę nr 1 (Gabryś/Natkaniec). Nikt nie zginął, a obrażenia podobno niegroźne, choć po poszkodowanych przyleciał śmigłowiec pogotowia lotniczego.

Szkoda, bo pogoda była piękna, a ja mogłem zrobić tylko kilka zdjęć (tylko na ten OS miałem czas).

poniedziałek, 18 września 2017

NATO DAYS - OSTRAVA 2017

Tegoroczne Dni NATO zaliczyły tak samo kiepską pogodę jak w zeszłym roku. Oby w przyszłym roku było lepiej, bo przecież "do trzech razy sztuka". Program tegorocznej Ostrej był wyjątkowo słaby, ratowały ją tylko trzy punkty: Couteau Delta (czyli 2 Mirage 2000 latające w ciasnej parze), Saudi Hawks i Lansen. Jeden z Mirage'y Delty zgłosił awarię zaraz po starcie i było po pokazie, Saudi Hawks wystraszyli się niskiej podstawy chmur i zostali na ziemi, a Lansen w ogóle nie przyleciał. Do tego Czechom coś odwaliło, Policja wparowała na pole buraków przy radarze i wygoniła nas wszystkich na sąsiednie pole. Podobno zawęzili strefę pokazu i przesunęli nas ze względów bezpieczeństwa. Tylko że te 70m niewiele zmieniło - dalej latali nam nad głowami, do tego niżej ze wzgl. na chmury. 
Ogólnie rzecz biorąc nie żałuję, że pojechałem, warto jechać choćby dla jednego zdjęcia. Poza tym byłem tam przede wszystkim dla dźwięku dopalacza nad głową :) Ale pozostał niedosyt. Z plusów: świetny Włoch na jurku, Czech na gripexie i niespodziewany przelot słowackiego Miga i A319. No i pierwszy raz oglądałem pokaz T-72. Za rok będę :)

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Akcja Lisy - Kwiecień 2013

Równo 4 lata temu zupełnie przypadkowo natrafiliśmy na Muchowcu na dużą ilość "Antków". Stare Antonowy AN-2 brały udział w Akcji Lisy polegającej na zrzucaniu w lasach szczepionek dla lisów przeciwko wściekliźnie. Razem z Emilią pozwiedzaliśmy stare i wysłużone maszyny, które jak widać wciąż latają i pracują. Wielu właścicieli nie miało nic przeciwko temu żeby wejść do środka a nawet usiąść za sterami.

piątek, 13 stycznia 2017

Piknik Lotniczy – Dni Aeroklubu 2016 - Rybnik

PIKNIK LOTNICZY – DNI AEROKLUBU ROW 2016

Na piknik lotniczy do Rybnika przyciągnęła mnie przede wszystkim czeska grupa Pterodactyl Flight, która na replikach samolotów z I Wojny Światowej odgrywa walki powietrzne oraz bombardowania celów naziemnych. W powietrzu można zobaczyć brytyjskie samoloty S.E. 5 oraz Sopwith 1½ Strutter, a po stronie niemieckiej Fokker E-III i czerwony trójpłatowiec Fokker Dr. I. Fokkera Dr.I w czasie wojny pilotował m.in. Manfred von Richthofen czyli słynny Czerwony Baron, największy as myśliwski okresu I wojny światowej, mający na koncie 80 zwycięstw powietrznych.

Oprócz samolotów historycznych w powietrzu pokazali się: Artur Kielak latający XtremeAir XA-41, zespół Firebirds, szybowiec MDM-1 Solo Fox pilotowany przez wielokrotnego mistrza świata Jerzego Makulę,
Bucker 131 Jungman, wiatrakowiec Xenon, Piper L-4H i Dromader demonstrujący zrzut wody.
Ogólnie fajny piknik który warto odwiedzić.

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Aerofestival 2016

Na poznański Aerofestival pojechałem pierwszy raz. Pierwsza edycja była krytykowana, ale tej nie można nic zarzucić. Polish Tiger Demo Team, Soloturk, Belg, Viggen i nic więcej nie potrzeba.
Pogoda na początku była nieciekawa (chmury i deszcz), ale później się rozpogodziło i większość pokazów odbyło się w świetnych warunkach (szkoda tylko Belga, którego mam nadzieję jeszcze gdzieś złapać). Byłem po drugiej stronie lotniska, gdzie było lepsze światło, a samoloty latały nad głowami :)
Ciekawe, czy w tym roku będą pokazy w Poznaniu, bo na razie cisza. Jeśli tak, to na pewno tam będę.

Wszystko robione Nikkorem 70-300 VR, który jest jednak zdecydowanie za krótki.